Nie mam w co się ubrać - kilka prostych kroków do nowej szafy
DLACZEGO NIE MAM SIĘ W CO UBRAĆ?

DLACZEGO NIE MAM SIĘ W CO UBRAĆ?

with 4 komentarze

„Nie mam się  w co ubrać. W mojej szafie nie ma nic fajnego”.

Znasz ten problem?

W szafie masz pełno ubrań. Co jakiś czas kupujesz sobie nowe ładne ubrania, ale i tak czujesz, że to za mało.

Zastanawiałaś się dlaczego tak jest? 

Oglądałam już niejedną szafę i chętnie podzielę się z Tobą moimi przemyśleniami.

ILOŚĆ UBRAŃ

Dokupujesz kolejne rzeczy, ale nie wyrzucasz tego, co już się znosiło.

Zakupy robisz bez wizji, bez planu.

Kupujesz to, co doraźnie jest Ci potrzebne nie zastanawiasz się nad swoją szafą w perspektywie kilku sezonów.

Wybierasz rzeczy tanie, które szybko się niszczą. Nie są do końca złe, ale po kilku praniach nie nadają się już na wyjścia. Efekt jest taki, że dokupujesz kolejną podobną rzecz, a jej poprzedniczka zostaje w szafie.

Nie pozbywasz się regularnie ubrań, które są „takie sobie,” bo szkoda Ci pieniędzy, które na nie wydałaś. Zostają z Tobą i sprawiają wrażenie, że masz dużo ubrań.

A prawda jest taka, że w rzeczywistości jedna na 5 koszulek nadaje się do noszenia, a tylko 2 pary Twoich skarpetek są kompletne.

Gdy elementów garderoby jest za dużo, nie widzisz tych ciuchów, które naprawdę nadają się do noszenia. Nic więc dziwnego, że pojawia się u Ciebie problem pt. „Nie mam się w co ubrać”. Wbrew pozorom, mniej ubrań daje więcej możliwości.

WIEDZA NA TEMAT FASONÓW I KOLORÓW 

Tak, to jest podstawa. Jeśli nie wiesz, które ubrania są dla Ciebie korzystne, łatwo wpadasz w pułapkę kupowania czegoś, co wyglądało super na manekinie, modelce lub w magazynie.

Wracasz do domu, endorfiny opadają i już widzisz, że to nie „to”. Rzucasz ciuch w kąt. Wiadomo, że nie wyrzucisz, bo szkoda pieniędzy. A potem znów pojawia się problem „Nie mam w co się ubrać”.

Tylko te, w których wyglądasz szczupło, radośnie, promiennie i zdrowo powinny zostać w Twojej szafie.

Reszta musi odejść. 

HARMONIJNA SZAFA

Nie zastanawiasz się nad tym, czy nowo kupiona bluzka będzie pasowała stylem i kolorystyką do pozostałych rzeczy w Twojej szafie. Patrzysz na ubrania pojedynczo zamiast w szerszej perspektywie. Kupujesz na wyprzedażach wszystko, co wpadnie Ci w oko. 

Nie masz wizji swojego stylu, więc Twoje wybory zakupowe często są przypadkowe i  elementy Twojej szafy nie dają się łatwo łączyć. Tak się dzieje np. wtedy, gdy kupujesz rzeczy w różne niepasujące do siebie wzory albo w różnych odcieniach tego samego koloru. 

Patrz na swoją garderobę w dalszej perspektywie. Łatwiej jest łączyć ubrania, gdy kolory są harmonijne. Pomyśl o tym, gdy następnym razem będziesz w sklepie.

Staraj się znajdować nowe połączenia pomiędzy starymi a nowymi elementami. Bądź odważna. Eksperymentuj.

Może się okazać, że jeden T-shirt wykorzystasz w 10 stylizacjach. Jedna koszula może Ci posłużyć Ci jako:

– baza do eleganckiej stylizacji,

– zrównoważenie sportowej stylizacji,

– warstwa spodnia lub wierzchnia, 

– narzucony na wierzch płaszczyk.

A pomyślałaś co można zrobić z wielkiego bawełnianego szala? Niech nie ogranicza Cię przeznaczenie ubrań! Takie podejście może zmienić Twój styl w trymiga. 

TWÓJ  STYL ŻYCIA

Często kupujesz rzeczy, które polecają Ci inni. Bywa, że je za Ciebie wybierają albo podarowują Ci je w prezencie.

Poddajesz się myśleniu, że uroczystości rodzinne, imprezy firmowe, wyjścia wymagają nowych formalnych kreacji. Kupujesz je, najczęściej na jeden raz, bo na co dzień nie chodzisz w takich rzeczach ( leżą w szafie i ją zagracają) .

Wierzysz,  że warto mieć w szafie szpilki (chociaż ich nie nosisz) i że trzeba mieć coś z listy must have serwowanej co sezon w kolorowych magazynach, aby być modną. 

A gdyby tak pójść na komunię bratanka w biurowym garniturze ozdobionym odświętną biżuterią?

Albo mieć jedną  sukienkę na imprezy, ale taką, w której czujesz się  świetnie i ubierzesz ją również na inne okazje? 

Sytuacja wygląda inaczej, jeśli często bywasz na imprezach i potrzebujesz wielu kreacji.

Zastanów się… Czy każda kobieta musi mieć te same ubrania w swojej szafie? 

Nie, to Ty wybierasz, które ubranie najbardziej do Ciebie pasuje. To, które ubranie Cię wyraża i w którym czujesz się sobą. Bez względu na to, czy to spodnie czy to sukienka.

Dlatego pozbywaj się rzeczy, w których nie chodzisz lub nie lubisz chodzić. Nie przyjmuj też prezentów w postaci ubrań, po które i tak nie sięgniesz na co dzień. 

JAK UNIKNĄĆ PROBLEMU „NIE MAM SIĘ W CO UBRAĆ”?

Po pierwsze – zrób rewizję swojej szafy. Pozbywaj się tego, w czym z różnych powodów nie chodzisz.

Kolejny krok to poznanie swoich korzystnych fasonów i kolorów. Trzymaj się tej wiedzy podczas zakupów.

Pamiętaj o tym, żeby kupować ubrania uniwersalne, dające się łączyć w różnorodne stylizacje z pozostałymi.

I ostatnia kwestia – wybieraj takie rzeczy, które służą Twojemu stylowi życia. Tylko i wyłącznie.

Już niedługo w sprzedaży pojawi się mój e-book
DETOX SZAFY W 5 KROKACH – ZMIEŃ SWOJĄ SZAFĘ NA LEPSZE

Przeprowadzę Cię w nim przez proces oczyszczania szafy w kierunku harmonii, wiedzy o własnym ciele, minimalizmu i własnego stylu.

Wierzę, że z pomocą tego narzędzia wyeliminujesz problem „Nie mam się w co ubrać”.


Załączam pomocną checklistę,dzięki której sprawdzisz czy Twoja szafa wymaga pilnego detoxu:

Daj znać w komentarzu czy moje wskazówki były dla Ciebie pomocne i czy chciałabyś zmienić swoją szafę na lepsze.

Ściskam,

  1. […] Zastanawiasz się, jak zmienić swój styl, bo jesteś znużona swoim stylem i powtarzalnością Twoich stylizacji? Chciałabyś coś zmienić, ale nie wiesz co, ani jak? Wydaje Ci się, że codziennie nosisz to samo i że nie masz w co się ubrać? […]

  2. […] Przede wszystkim – poznaj siebie i swoje potrzeby. Dzięki temu zdefiniujesz swój własny, niepowtarzalny styl. I raz na zawsze pozbędziesz się problemu pt. „Dlaczego nie mam w co się ubrać?”. […]

  3. […] Kiedy Twoja szafa pęka w szwach, a Ty i tak nie masz się w co ubrać. […]

  4. […] już puka do drzwi. Niektóre z nas staną przed dylematem: "Nie mam w co się ubrać ". To dobry moment, żeby sprawdzić które z naszych ubrań z poprzednich sezonów nadadzą się do […]

Podziel się swoją opinią

Facebook